Cabo Verde Festival

KOKOchamy podróżować, także wtedy, kiedy niekoniecznie to oznacza pakowanie plecaka sensu strico! Dlatego tym chętniej daliśmy się zaprosić do pomocy przy organizacji podróży na Wyspy Zielonego Przylądka bez opuszczania Krakowa.


Bo 6-8 listopada 2015 roku w Krakowie można było poczuć się jak właśnie jak na Wyspach Zielonego Przylądka. W tych bowiem dniach w ramach pierwszego Cabo Verde Festival wszystkimi zmysłami podróżowaliśmy na położony na Atlantyku archipelag. Podczas festiwalu było nie tylko dużo opowieści z i o Cabo Verde, ale przede wszystkim dużo kabowerdeńskiej muzyki i tańca!


Festiwal
rozpoczął się piątkowym listopadowym popołudniem pokazem filmów
krótkometrażowych młodych kabowerdeńskich twórców Arilsona
Almeidy i Tambli Almeidy pochodzących

z Wyspy São Vicente. Bohaterowie filmu „Nos Casa” Arilsona
Almeidy to młodzi ludzie, dla których mindeleńska plaża Laginha
jest drugim domem. Dzięki filmowi zobaczyć możemy obraz
społeczeństwa kabowerdeńskiego widzianego ich oczami. „Ulime”
Tambli Almeidy z kolei to film, który traktuje o kabowerdeńskiej
sile w walce z trudnymi warunkami, suszą dosłownie i w przenośni,
i nie poddawaniu się mimo przeciwności losu.

W
sobotę, 07 listopada, popołudnie przebiegło pod znakiem
kabowerdeńskiej MORABEZY – wraz z organizatorkami - KOKOszką Emilią i Kreolką Carlą, staraliśmy się słowem, dźwiękiem,
obrazem a nawet smakiem pokazać co to znaczy poczuć się jak w
kabowerdeńskim domu!

Najpierw fotograficznie podróżowaliśmy po wszystkich wyspach archipelagu, delektując się nie tylko krajobrazami, ale także poznając charakterystyczne elementy kultury.

Zobaczyliśmy też jak młodzi Kabowerdeńczycy widzą otaczającą ich rzeczywistość. Zdjęcia z wystawy zdjęć „Cabo Verde oczami młodych Kabowerdeńczyków” to wynik wspólnej inicjatywy KOKoszki Emilii i lokalnego aktywisty Alveno Soaresa.

Tego
dnia można było również zobaczyć prace plastyczne najmłodszych
Kabowerdeńczyków i spróbować tradycyjnego deseru z Cabo Verde
– cuz
cuz ku mel
!

Specjalnie na festiwal przyjechali do Krakowa Elżbieta Sieradzińska, autorka książki „Cesaria Evora” i pochodzący z Wyspy Santiago, Silvano Sanches. Ela nie tylko dużo opowiadała o swojej przyjaźni z Cesarią Evora, ale nawet zaśpiewała dla nas! Jej książkę można było nie tylko kupić, albo wygrać w konkursie, który przygotowałyśmy. Popołudnie zakończyło się koncertem pochodzącego z Santiago Silvano, który muzycznie przeniósł nas na Wyspy Zielonego Przylądka. Ale na tym nie koniec było sobotnich atrakcji! Dzień zakończyliśmy tańcząc do rana w rytm kabowerdeńskich i afrykańskich rytmów! W niedzielę, 08 listopada, uczyliśmy się natomiast tradycyjnych kabowerdeńskich tańców – batuk, cola Sanjon i funana. Festiwal zamknęliśmy pokazem filmu Guenny Piresa – “Podróż na Wyspy Zielonego Przylądka”. I już nie możemy się doczekać, aby po raz kolejny móc dosłownie lub w przenośni przenieść się się na Cabo Verde!


KOKOworld