Chcemy być fair – bawełna organiczna

Dwadzieścia funtów – podobno aż tyle w XIII-wiecznej Anglii wynosiła kara za noszenie bawełnianej odzieży. Doskonale zdawano sobie sprawę, że „białe złoto” jest dużym zagrożeniem dla, zdominowanego wówczas przez wełnę, rynku tekstylnego. Kilkaset lat później, bo w 2020 roku, wiemy już, że miękkie T-shirty bardziej niż gospodarce, zagrażają przede wszystkim ludziom.

W ręczniku, pościeli, T-shircie a nawet w banknotach czy… jedzeniu – włókna bawełny znaleźć można prawie wszędzie. Jej zastosowanie jest bardzo szerokie, podobnie jak szeroki jest (niestety) także zakres szkód, jakie konwencjonalna uprawa tego surowca wyrządza środowisku naturalnemu. Ale od początku… W przeciągu ostatnich kilku lat coraz głośniej zaczęto mówić o różnicach pomiędzy bawełną konwencjonalną a organiczną i słusznie, bo okazuje się, że na jej białych włóknach pojawia się coraz więcej ekologicznych grzechów.

Chcemy być fair

Standardowa uprawa bawełny (o której zresztą pisaliśmy tutaj), wiąże się z ogromnym wyzyskiem – niszczeniem i ludzi, i środowiska naturalnego. Żeby ją zasiać, karczuje się lasy, które zabezpieczają przed powodziami i zapewniają harmonijne funkcjonowanie ekosystemu. Nawadnianie takich pól to koszt aż 6% światowego zasobu wody słodkiej. Przypomnijmy tylko, że wiele upraw bawełny znajduje się w miejscach, w których dostęp do wody i tak jest już utrudniony. Do ochrony plonów stosuje się środki owadobójcze i chwastobójcze oraz silne nawozy sztuczne. W krajach rozwijających się prawie połowa wszystkich pestycydów stosowanych do uprawy bawełny uznana została przez Światową Organizację Zdrowia za niebezpieczne – dla zdrowia ludzi i funkcjonowania ekosystemów. Przerażające? A to nie koniec – Aldicarb (jeden z najczęściej wykorzystywanych na arenie międzynarodowej pestycydów) jest przyczyną nie tylko wielu chorób, ale także i śmierci ludzi, którzy mieli z nim styczność. Pracownik zatruty tym środkiem umiera z powodu niewydolności oddechowej – dusi się. Ktoś jednak tę bawełnę uprawia. Tak – zazwyczaj lokalni mieszkańcy, często kobiety, które za pracę w zagrażających życiu warunkach dostają minimalne pensje (niejednokrotnie odbierane im zresztą przez męża).

Szukamy rozwiązań

O konsekwencjach konwencjonalnej uprawy bawełny zaczęto mówić na coraz większą skalę. Pojawiło się więc pytanie, w jaki sposób zapobiec katastroficznym w skutkach działaniom przemysłu tekstylnego. Pierwsza propozycja – kupować mniej. Nie zawsze jednak – z różnych przyczyn – możliwa do zrealizowania. Bawełna organiczna to jedno z tych rozwiązań, które jest zdrowym kompromisem pomiędzy kupowaniem nowych ubrań a troską o środowisko. Dlaczego? W idealnym świecie, staralibyśmy się nie produkować więcej – dbać o Ziemię i maksymalnie oszczędzać jej zasoby. Nie zatrzymamy jednak gospodarki, nie cofniemy się w czasie. Jedyne, co możemy zrobić, to dokonywać świadomych wyborów i podejmować działania, które po pierwsze – nie szkodzą, po drugie – dbają: o Ziemię, o środowisko, o drugiego człowieka.


Kupujemy z GOTS

Bawełna organiczna, czyli ta ze standardem GOTS* (Global Organic Textilles Standard) spełnia szereg bardzo restrykcyjnych norm, które gwarantują, że jej produkcja jest bezpieczna dla środowiska. Przede wszystkim uprawa roślin odbywa się bez nawozów sztucznych, zabronione jest także używanie pestycydów, a stosowane środki chemiczne muszą spełniać normy dotyczące biodegradowalności i niskiej toksyczności (ich wykorzystanie powinno być jednak jak najniższe). Nasiona bawełny nie są w żaden sposób modyfikowane genetycznie, zakazane jest także stosowanie wybielaczy, które później mogłyby dostać się do wody i gleby. O ochronę tych ostatnich ma zadbać sprawnie działający system oczyszczania ścieków. Ważny jest również fakt, że od 2014 roku jednym z kryteriów GOTS jest to, w jaki sposób bawełna zostaje przygotowana do transportu. Produkty oznaczone certyfikatem pakowane są bez użycia plastiku tradycyjnego (dopuszczalny jest tylko plastik biodegradowalny, czyli niezawierający w składzie PCV), wykorzystane są materiały, które podlegają recyklingowi lub są przyjazne dla środowiska. GOTS swoją ochroną obejmuje włókna, dzianiny, tkaniny, tekstylia domowe ubrania oraz wiele innych produktów z bawełny. W zależności od składu materiałów wyróżnia się dwie kategorie tego certyfikatu:

• organic – kategoria oznaczająca produkty, których skład to co najmniej 95% certyfikowanych włókien ekologicznych,

• made with (x%) organic – informująca o dokładnej zawartości surowców ekologicznych, wyrażająca ją w procentach. Ważne jest również to, że dany materiał musi zawierać minimum 70% certyfikowanych włókien ekologicznych, a ilość tych syntetycznych nie może przekraczać 10% (w przypadku odzieży sportowej, rajstop czy legginsów próg ten zostaje zwiększony do 25%).

Lubimy konkrety

W 2012 roku 80% całej bawełny na świecie stanowiła bawełna modyfikowana genetycznie – w przypadku bawełny z GOTS wykorzystanie modyfikowanych ziaren jest zabronione.

W przemyśle tekstylnym pracuje około 30 milionów osób – GOTS zapewnia, że żadna z osób produkujących certyfikowane materiały nie ucierpiała z powodu wykonywanej przez nią pracy.

80-90% zatrudnionych to kobiety – GOTS dba o to, by ich pensja była wypłacana w uczciwy sposób, a wypłata trafiała bezpośrednio do pracowniczek.**

Typowy T-shirt przebywa od 15 do 80 tysięcy kilometrów zanim dotrze do właściwego sklepu, to ogromny dystans! Większość materiałów pakowanych jest w plastikowe folie. Bawełna z GOTS transportowana jest wyłącznie w podlegających recyklingowi lub przyjaznych dla środowiska opakowaniach.

Do wyprodukowania 1 kilograma bawełny potrzeba średnio 10 tysięcy litrów wody, do produkcji jednego T-shirtu 2720 litrów, czyli tyle, ile przeciętny człowiek wykorzystuje w około 900 dni. GOTS dba o to, by zużycie wody nie narażało lokalnego ekosystemu – bawełna organiczna w 80% nawadniana jest deszczem.***

* Choć nie tylko. Dla bawełny organicznej przewidziane są też inne certyfikaty np. FairTrade.

** Od 1 marca 2020 roku (GOTS 6.0) wprowadzono przepisy socjalne mówiące o tym, że pensja ma trafiać bezpośrednio do pracowników (na ich prywatne konta).

*** Na podstawie danych fundacji „Koalicja Sprawiedliwego Handlu” – Fairtrade Polska.


//carousel Produkty_z_bawełny_organicznej