Co to jest Slow Fashion?

Wierzymy, że to co ważne, powstaje z pasji. Wierzymy, że to co cenne, wymaga zaangażowania, poświecenia i czasu. Dlatego jesteśmy wielkimi zwolennikami wszystkiego co slow, także w modzie.

„Slow” z języka angielskiego oznacza „powolny” i od jakiegoś czasu dość dobrze zaadaptowało się w języku polskim. Usłyszymy o „slow food” w aspekcie kuchni i zdrowego odżywiania się. Usłyszymy też o „slow travelling” w rozumieniu powolnego, nieśpiesznego podróżowania, eksplorowania miejsc zamiast „zaliczania” atrakcji. I w końcu usłyszymy też o „slow fashion” w branży modowej, ale czy moda może być „nieśpieszna”? Jak najbardziej tak! I nie mamy tu bynajmniej na myśli powolnego ubierania się, bo przecież każdemu z nas zdarzało się choć raz zaspać i szybko wrzucić na siebie cokolwiek mieliśmy pod ręką, prawda?



W ruchu „slow” chodzi bowiem nie tyle o prędkość, co o wizję współczesnego świata, która dba o środowisko, docenia pracę ludzkich rąk i odrzuca to co „jednorazowe”. Slow to świadomość, to świadome podejmowanie decyzji, przede wszystkim tych konsumpcyjnych. To zwracanie uwagi na to co, ile i gdzie kupujemy. Czy stawiam na ilość, czy na jakość? Jaki wpływ może mieć moja decyzja na środowisko lub na innych ludzi? Czy popieram ideę, za którą stoi to co kupuję? I choc możemy pomyśleć że to kropla w morzu, ale pamiętajmy, że to kropla drąży skałę!



Ponadto my, jako marka modowa rozumiemy „slow fashion” także jako odpowiedzialne wybieranie materiałów, z jakich szyjemy. To dbałość, o wysokiej jakości materiały, nawet jeśli ich zalezienie kosztowało nas kilka miesięcy poszukiwań. Dlatego zawsze kiedy to możliwe staramy się stawiać na przykład na organiczną bawełnę. To także projektowanie z myślą o ekologii i o środowisku. Stąd wiele naszych produktów powstaje w duchu recyklingu – na przykład nerki czy też zabawki ze ścinek batikowych, a nawet... ubrania z przetworzonych plastikowych butelek, które już za chwilę będą dostępne.



Slow dla nas to także zaangażowanie w proces projektowania i akurat tutaj oprócz świadomości, która jest najistotniejsza, czasem wkrada się także komponent czasu i „slow” może rzeczywiście oznaczać „slow”. Niezależnie czy to sukienka z polskiej z wiskozy czy spódniczka z indonezyjskiego batiku staramy się dopracować ją do najmniejszego szczegółu. Zwłaszcza, że u nas bardzo często diabełek tkwi w szczegółach.

Dlatego czasem odkrywamy rąbka tajemnicy i zdarza się, że nasz projekt ujrzy światło dzienne na długo zanim będzie dostępny w sprzedaży. Zdarza się, że pytacie nas „czy ta bluzka, która jest razem na zdjęciu z tą spódniczką będzie dostępna?” A my w tym samym czasie dopracowujemy jej szczegóły, pochylamy się nad modelem, szyjemy i poprawiamy, aby mieć pewność, że ten produkt, który trafi w Twoje ręce, będzie idealny.



Slow dla nas oznacza także odpowiedzialne wybieranie współpracowników i szacunek dla ich pracy. Większość naszych projektów powstaje w małej, rodzinnej szwalni Patryka i Edytki w Wieliczce. Nie szyjemy w wielkich, korporacyjnych szwalniach. Wiele elementów naszych produktów, jak batikowe serduszka w kolekcji Be My Valentine przyszywanych jest ręcznie. Praca zaś na przykład nad jedną sukienką Addis Abeba to ponad 2 godziny! Każdą szwaczkę znamy z imienia i nazwiska i nie raz plotkujemy z nią przy herbacie podczas wizyty w szwalni, która z racji swoich rozmiarów ma też ograniczone moce przerobowe. Co sprawia, że nie zawsze nasze sukienki, bluzki czy spodnie są dostępne od ręki. Zwłaszcza, gdy popularność danego produktu nas zaskoczy!



Slow to dla nas także współpraca z rękodzielnikami z Polski i całego świata. Dzięki temu mamy dla Was manualnie wykonywane przez Magdę z Jagłowic poszewki na poduszki czy ręcznie wykonywana przez Ronise z Wysp Zielonego Przylądka biżuteria z rybich łusek. Wszystkie te produkty wymagają czasu. Ale za to mamy pewność, że to, co możemy dzięki temu Wam zaoferować jest wynikiem pracy ludzkich rąk, pracy z pasją. A do tego w pewnym sensie zawsze niepowtarzalne.

A ponadto, choć już nie w kontekście modowym staramy się na wskroś promować smakowanie życia w każdym jego aspekcie. Dlatego w naszym autorskim krakowskim sklepie stworzyliśmy kącik kawowy. Niezależnie czy podczas zakupów czy nie, zapraszamy by do niego zajrzeć i choć na chwilkę usiąść i przy filiżance kawy Fair Trade uciec od zgiełku miasta.