KOKOrękodzielnicy: Gosia z marki Maruna

Gosię Grodzką z marki Maruna już znacie. To spod jej igły wychodzą różne recyklingowe dzieła.  Od jakiegoś czasu Gosia pracuje także w naszym krakowskim biurze-warsztacie. Przy okazji nagrywania odcinka do serii #KOKOgrls podzieliła się z nami kilkoma słowami na temat naszej współpracy. Bardzo nas one wzruszyły, dtalego postanowiliśmy ich nie trzymać tylko dla siebie. Posłuchajcie.  

Mam na imię Gosia, jestem właścicielką marki Maruna i zajmuję się głównie szyciem torebek z materiałów z odzysku. Z KOKOworld współpracuję już od kilku lat. Kilka miesięcy temu, nasza współpraca zacieśniła się jeszcze bardziej i dwa razy w tygodniu pracuję także w biurze KOKOworld, gdzie specjalnie dla nich projektuję i szyję torebki i ubrania z resztek materiałów. 

Od zawsze lubiłam KOKOworld za to, że dbają, by ich materiały się nie marnowały i by produkować jak najmniej śmieci. Zwłaszcza, że mają tak wartościowe tkaniny i dzianiny, często organiczne, często wyprodukowane w duchu fair trade, że naprawdę żal byłoby wyrzucać nawet najmniejsze ścinki. I cieszę się, że mogę i na tym polu z nimi współpracować i dbać o to, aby te ścinki wykorzystać i staram się tworzyć z nich piękne rzeczy. Ale nie tylko z tego powodu nasza współpraca jest wyjątkowa.

Moją małą pracownię, gdzie tworzę moje recyklingowe produkty jako Maruna, od biura KOKOworld dzieli zaledwie most. Ten most nie tylko w wymiarze fizycznym, ale i metaforycznym, jest fajnym łącznikiem między tymi dwoma miejscami, moimi dwiema pracowniami. Za każdym razem, kiedy przechodzę przez ten most uśmiecham się i myślę sobie o tym jak odmienne, a zarazem jak bliskie sobie są te dwa moje światy. Oba są dla mnie źródłem spełnienia, radości i satysfakcji. U siebie w mojej malutkiej, ”marunowej” pracowni jestem sama ze sobą. I bardzo to lubię. Zanurzam się wtedy w moje projekty, wyciszam, kreuję. W KOKOworld zaś współpracuję z innymi ludźmi, wzajemnie się motywujemy, wspieramy, działamy razem. Jest bardzo fajna energia. I ten most łączy te dwie rzeczywistości, które w tak odmienny sposób realizują moją pasję.

Lubię zza maszyny obserwować ekipę KOKOworld. Lubię przypatrywać się, jak świetnie ze sobą współpracują, ile jest radości, i motywacji między nimi. Dużą radość sprawia mi to, że mogę byś świadkiem jak KOKOworld się rozwija, z jaką radością i energią ludzie w nim pracują. Myślę sobie wtedy, jak o wiele większą wartość mają ich ubrania czy torebki. Cieszy mnie, że coraz więcej osób staje się świadomymi konsumentami, którzy zwracają uwagę nie tylko na to, jak wygląda ich ubranie czy torebka, ale także przez kogo i w jakich warunkach zostały stworzone. Widząc jak fajna, lekka i radosna atmosfera jest w KOKOworld wiem, że w pakiecie razem z ubraniami dostaje się także dobrą energię. Kupując sukienkę cieszysz się tym, że masz coś tak pięknego, w czym wyglądasz świetnie. I możesz dodatkowo cieszyć się też tym, że dajesz radość i nam wszystkim, którzy nad nią pracowali.

Najnowszy odcinek #KOKOgrls z Gosią w roli głównej już za chwilę!