KOKOworld w Brazylii: KOKOszki na Złotym Szlaku

Wprawdzie początki KOKOworld związane są z Afryką, ale pomysł na firmę zaczął kiełkować kilka lat temu w Ameryce Południowej, a dokładnie w Peru, gdzie KOKOszki Agata i Emilia poznały się na projekcie wolontariackim. Notabene projekcie filmowym, a jak wiecie KOKOworld kręcić lubi! Dlatego kiedy pojawiła się okazja powrotu na ten wyjątkowy kontynent, nie było wątpliwości. I tak na początku stycznia 2018 trzyosobowa KOKOekipa wylądowała w Rio de Janeiro. Wiecie już jak KOKOszki prywatnie wspominają ten wyjazd, ale głównym jego celem było poszukiwanie nowych materiałów i rękodzielników. Poczytajcie jak poszła nam ta część podróży!




Rozmiary i różnorodność kulturowa Brazylii przyprawia o zawrót głowy i zapewne zabrakłoby lat, aby poznać wszystko to, co ma do zaoferowania. Na pierwszą, i na pewno nie ostatnią, podróżą w te strony KOKOszki wybrały Rio de Janeiro, także dlatego, że w 2016 uzyskało ono tytuł pierwszej latynoamerykańskiej stolicy sprawiedliwego handlu, będąc zarazem drugim miastem w całej Ameryce Południowej uhonorowanym tym tytułem.


Prawdą jest, że zwłaszcza w podróży lubimy działać spontanicznie i nieraz przekonałyśmy się, że pozostawienie przestrzeni dla „dzieła przypadku” przynosi często pozytywnie zaskakujący przebieg wypadków. Jednak jeśli chodzi o poszukiwanie nowych materiałów i rękodzielników wiemy też, jak ważne jest odrobienie pracy domowej i przygotowanie się przed wyjazdem. Choć jak się okazało, Rio i jego okolice nie byłym łatwym terenem do poszukiwania, zwłaszcza w kontekście sprawiedliwego handlu.




Brazylia jest jednym ze światowych liderów eksportu kawy i zapewne jeśli chodzi o ideę fair trade to w pierwszej kolejności kojarzona byłaby i jest z kawą właśnie. Zresztą kawa jest w historii światowego fair trade`u jednym z pierwszych certyfikowanych produktów. I Rio de Janeiro uzyskało status Miasta Sprawiedliwego Handlu - “Cidade do Comércio Justo e Solidário” w 2016 roku i jako takie stara się promować konsumpcję produktów zdrowych i produkowanych w duchu fair trade. Organizuje zatem Organiczne Targi i pracuje nad Trasą Ekonomii Społecznej, ale póki co te działania skupiają się głównie w obszarze żywności. Zdaje się zatem, że w szczególności jeśli chodzi o tkaniny, to jest to jeszcze bardzo świeży temat. Co więcej, od WFTO Brasil dowiedzieliśmy się, że nie ma jeszcze żadnego producenta tkanin, który posiadałby certyfikat.




A potencjał jest duży, bo oprócz kawy w Brazylii uprawia się także bawełnę, która plasuje ten kraj także w czołówce jej eksporterów w skali światowej. Położony na wschodzie Brazylii region Minas Gerais od zawsze grał ważną rolę w gospodarce kraju - w przeszłości za sprawą złota, później także za sprawą włókiennictwa Z tym większym smutkiem przyjęłyśmy wiadomość, że większość firm włókienniczych w rejonie po prostu upadła. Nie udźwignęli konkurencyjnych cen Chin. Tym bardziej widzimy jak ważne jest wspieranie mniejszych, lokalnych przedsiębiorstw, niezależnie czy certyfikowanych czy nie. I to właśnie z jednego z takich miejsc, a dokładnie z miejscowości Cataguases pochodzą tkaniny z unikatowymi wzorami, jakie dla Was przywiozłyśmy. To właśnie tam są tkane z brazylijskiej bawełny i tam też nadrukowywane są na nich kolorowe wzory! Mamy nadzieję, że Wam się spodobają! Zwłaszcza, że tekstylia to domena Cataguases, która rozsławia miasto na całą Brazylię. 



Podczas naszej wizyty w Rio de Janeiro miałyśmy też okazję odwiedzić jedną z najstarszych firm z tkaninami – Casa Pinto, którzy działają już od 1939 roku. Dziś wprawdzie w ich ofercie można znaleźć wiele materiałów z importu, ale nie braknie też lokalnej, brazylijskiej bawełny! Z ciekawością odkryłyśmy także Złot Szlak (Caminho do Ouro), który wybudowany na przełomie XVII i XIX wieku przez niewolników i łączył kopalnie złota w Minas Gerais z Rio de Janeiro i Paraty. 

Dziś Caminho to przepiękny szlak trekkingowy, poprzeplatany warsztatami rękodzielników. W okolicach Paraty spotkałyśmy głównie warsztaty z ceramiką, choć także nie tylko! To na nim spotkałyśmy sympatyczną ekipę z atelier Artuso, którzy w swojej sztuce recyklingują co się da, a w szczególności.....szkło! Ponadto w tej okolicy szlak dodatkowo urozmaicony jest wieloma wodospadami i magicznymi miejscami w rzece.


To wszystko sprawiło, że tylko nabrałyśmy apetytu na Brazylię i z przyjemnością jeszcze nieraz do niej wrócimy, aby odkrywać jej bogactwo. I oczywiście na pewno coś dla Was przywieziemy!