Recykluj! Upcykluj! Kupuj mniej!

Żyjemy w konsumpcyjnym świecie szybko zmieniających się trendów i tanich produktów. To oznacza, że bez zastanowienia wyrzucamy przedmioty, które nie tyle nam już nie służą, co po prostu nam się znudziły lub wyszły z mody. I nie pozostaje to bez wpływu na nasze środowisko naturalne. 

Co raz więcej pól uprawnych zamienia się w plantacje bawełny. W morzach i oceanach z każdym rokiem przybywa plastiku. Dzieje się to w tak zatrważającym tempie, że szacuje się, iż jak tak dalej pójdzie, to już w 2050 roku w oceanach będzie więcej plastiku niż ryb! Jak pokazują statystyki rocznie na świecie kupowanych jest ponad 150 milionów ton ubrań i butów. Zaś 95% wyrzucanych ubrań nadawałoby się do ponownego noszenia lub do zrecyklingowania. To zaś oznacza, że przemysł modowy ma duży udział w niekorzystnych zmianach, jakie zachodzą w środowisku naturalnym. Dlatego też to właśnie on powinien być jednym z pierwszych, które stają do walki z tym zmianami. My podejmujemy to wyzwanie, a naszą bronią jest recykling, upcykling i namawianie by....kupować mniej!

Recykuj(emy)!

Przede wszystkim stawiamy na recykling. I to od samego początku, czyli od tego, z jakich materiałów szyjemy nasze kolekcje. Dlatego wśród naszych ubrań znajdziecie nie tylko produkty uszyte z przyjaznej środowisku bawełny organicznej, ale między innymi także z lyocellu zwanego tenclem. Pojawienie się lyocellu często opisywane jest w fachowej prasie jako kamień milowy w rozwoju przyjaznych środowisku materiałów, bo powstaje z celulozy uzyskiwanej z pulpy drzewnej, przy jego powstawaniu zużycie wody jest mniejsze w porównaniu z procesami produkcji innych włókien wytwarzanych przez człowieka, ale przede wszystkim celuloza używana do produkcji lyocellu przetwarzana jest w tak zwanym obiegu zamkniętym, co sprawia że wszystkie składniki procesu są w 99.5% recyklingowane. Lyocell jest także biodegradowalany i wystarczy około 8 dni, by jego włókna się rozłożyły. Z każdą nową kolekcją nasza lyocellowa rodzina się powiększa. Z tego materiału uszyliśmy między innymi Wasze ulubione szorty Rodos, szmizjerkę Mistral czy bluzki Malta.

Bez wahania sięgnęliśmy także po reTex, materiał wytworzony z plastiku przetworzonego na włókna. Dzięki wyobraźni naszego grafika Dawida Polonego, który zaprojektował printy, z dumą wiosną tego roku oddaliśmy w Wasze ręce bomberkę Broken Flowers. I nieustannie pracujemy, aby w nowych kolekcjach pojawiły się podobne produkty wykonane z materiałów z włókiem z przerobionego plastiku wyłowionego z dna oceanów. Już nie możemy się doczekać, aby pokazać Wam efekty!

Upcykluj(emy)!

Z szacunku do ludzkiej pracy, jaki i środowiska staramy się maksymalnie wykorzystać każdy centymetr naszych materiałów. Zwłaszcza tych, które przebyły długą drogę, by do nas dotrzeć – jak na przykład ręcznie wytwarzanych w Indonezji batików. I wykorzystujemy te skrawki do przyozdobienia naszych produktów. Dzięki szczypcie wyobraźni to, co wylądowałoby w kosztu dodaje egzotycznego, kolorowego akcentu tunikom, bluzkom, spodniom na nawet nerkom. Jednymi z naszych ulubionych produktów powstałych w duchu upcyklingu są nerki, spodnie Button czy cała kolekcja Be My Valentine, którą wyjątkowo pokochała nasza KOKOekipa. Chyba nie ma wśród nas KOKOszki, która nie miałaby w swojej szafie ani jednej bluzki Be My Valentine!

Kupuj mniej!

Przede wszystkim jednak stawiamy na jakość. Naszym priorytetem jest, aby Wasze KOKOciuchy służyły Wam na lata i w efekcie, tak, chcemy żebyście kupowali mniej. Nie zmieniamy też co chwilę naszych kolekcji, szyjemy w limitowanych ilościach pasję przedkładając ponad pośpiech. I wierzymy, że dzięki temu pomagamy Wam stawiać na jakość, a nie na ilość. Stylowo i modnie. W myśl tej idei wiele naszych ubrań projektujemy tak, aby były uniwersalne i dawały Wam nieograniczone możliwości. Tak, aby wystarczyło zmienić obuwie lub dodatki, by na przykład prosto po pracy lub zajęciach na uczelni pójść na randkę, wytrawną kolację, kino lub długi spacer z przyjaciółką. Dzięki temu Wasze KOKOubranie dopasowuje się do okazji i...do Waszego nastroju. W ścisłej czołówce takich „magicznych” KOKOubrań są bestsellerowe tuniki Tube. W towarzystwie trampek są komfortowym strojem do zadań specjalnych w ciągu dnia pracy, ale wystarczy sportowe obuwie zamienić na szpilki – i wieczorna kreacja gotowa. Nie wierzycie? Spytajcie naszych KOKOszek, a najlepiej....przekonajcie się same!

Ps. A o nieco niecodziennej przygodzie KOKOworld i recyklingu przeczytacie już w następnym artykule