TEG 2017: #myfairtrade - Kasia Podgórni

W dniach 18 – 26 listopada 2017 roku odbędzie się już 19. edycja TEG, do której KOKOworld po raz kolejny się włącza! Nasz TEG w tym roku upływa pod znakiem akcji #myfairtrade, w ramach której zapraszamy do lektury cyklu mini-wywiadów, promujących ideę fair trade i zrównoważonej mody. 

O odpowiedzi na 5 krótkich pytań związanych z tematem poprosiliśmy zarówno blogerki, projektantki jak i aktywistów, jak i inne osoby. Dziś zapraszamy do lektury wywiadu z joginką Kasią Podgórni.

KOKOworld: Co dla Ciebie na co dzień oznacza Fair Trade?

Kasia: Patrzę na to z perspektywy zwykłego, szarego konsumenta, który posiada ogromną moc opowiadania się swoim portfelem za pewnymi wartościami i ideami. Fair Trade to dla mnie coś o wiele szerszego niż system certyfikacji. To kluczowe pytanie- czy jestem w porządku wobec świata i siebie kupując ten akurat produkt? I chodzi tu nie tylko o obciążenie środowiska, które niesie ze sobą produkcja i dystrybucja dóbr, czy o nieuczciwe i nieetyczne praktyki wielkich koncernów. Dla mnie Fair Trade to przede wszystkim zastanowienie się kto ostatecznie zyska na moim zakupie, gdzie trafią moje pieniądze i kogo wesprą? Ile zarabia osoba, która stworzyła dane dobro? W jakich warunkach powstało? Czy nie przykładam ręki do zanieczyszczania środowiska? Czy nie marnuje jakichś zasobów decydując się na dany zakup?

KOKOworld: Jak na co dzień starasz się wcielać ideę Fair Trade w życie?

Kasia: Bardzo zwracam uwagę, żeby moje pieniądze szły do konkretnych osób – pani Marii ze straganu z warzywami albo właścicielki sklepu spożywczego koło mnie, zamiast do kasy supermarketu. Wolę zapłacić odrobinę więcej i mieć poczucie, że wspieram mały biznes. Stawiam też na produkty lokalne- żywność, ubrania i buty polskich producentów. Jeśli kupuję coś podczas podróży, lubię nawiązać więź ze sprzedawcą, dowiedzieć się czegoś o nim, o przedmiotach, które ma w ofercie, o rękodzielnikach i lokalnych producentach, którzy je wykonali. Ostatnio również bardzo zwracam uwagę na niemarnowanie zasobów- energii, surowców, pieniędzy. Dlatego staram się naprawiać rzeczy, zamiast kupować nowe, ograniczać ilość opakowań i wybierać produkty w takich, które łatwo poddają się recyklingowi (czyli- trzymam się jak najdalej od plastiku).

KOKOworld: Jakie według Ciebie są największe wyzwania w tym obszarze?

Kasia: Myślę, że szansą dla idei sprawiedliwego handlu, i niestety zagrożeniem jednocześnie, jest dotarcie do świadomości ludzi globalnie i stanie się wartością, którą kierować się będą konsumenci. Chcemy świata, w którym ludzka praca jest szanowana, mali producenci mają szansę dostać uczciwą zapłatę za swoje towary, a środowisko nie cierpi przy wytwarzaniu dóbr. Chcemy też, by ludzi było stać na etyczną modę, żywność i meble tak samo jak na zwykłe, masowo wytwarzane produkty. Niestety, obawiam się, że w Fair Trade prędzej czy później ktoś zwęszy niezły interes. I przestanie chodzić o Fair a zacznie głównie o Trade…

KOKOworld: Twój przepis na etyczną modę?

Kasia: Uczciwie opłacany twórca (projektant, krawiec, rękodzielnik) to podstawa. Chcę mieć poczucie, że cena jaką płacę za sukienkę, chociaż jest wyższa niż w sieciówce, ma przełożenie na dobrobyt tych, którzy nad ubraniem pracowali. Zwracam też uwagę na pochodzenie materiałów i jakość wykonania. Bo im lepszej jakości rzecz, tym lepiej będzie się trzymać i później stanie się odpadem (albo wcale, znamy przecież te niezniszczalne wiekowe płaszcze, marynarki i spódnice, które służą nam lata!

KOKOworld: Jaką wiadomość byś chciała przekazać światu z okazji Tygodnia Edukacji Globalnej?

Kasia: Zrównoważony rozwój zależy od NAS. Naszych codziennych wyborów. My, zwykli ludzie mamy ogromną moc, dzięki której możemy zadbać o środowisko, zagłosować przeciwko warunkom pracy w krajach trzeciego świata, wesprzeć naszych sąsiadów. Wystarczy zastanowić się nad tak prozaiczną czynnością jak zakupy.

Przeczytaj inne wywiady #myfairtrade i dołącz do akcji i przyślij nam swoje zdjęcie z hasłem #myfairtrade! Plik do pobrania tutaj.