​Zwykłe-Niezwykłe: rękodzielniczka Magda Olearczyk z Trashki

Zwykłe-Niezwykłe to akcja, do której zapraszamy wszystkie kobiety z pasją. Takie, które działają, realizują się i swoją energią zarażają świat. :) Poznajcie jedną z takich niezwykłych postaci - zapraszamy do lektury wywiadu z  Magdą Olearczyk założycielka marki Trashki.

KOKOworld: Czym się zajmujesz na co dzień? 

Magda: Upcyclingiem. Robię torebki z nieaktualnych banerów reklamowych, siatki mesh, drukarskich odpadów i innych dziwnych materiałów z odzysku, które nadają się do szycia. Jestem też pełnoetatową mamą dynamicznego trzylatka, Antosia. Każdy dzień zaczyna się porannymi rytuałami śniadaniowo - kąpielowymi, pachnie kawą, wszyscy powoli się rozkręcają i ruszamy w świat - Antoś do przedszkola, a ja i mąż Łukasz do pracowni Trashki na Zabłociu. Trashki to firma, którą założyłam 5 lat temu i to torbami z bannerów zajmuję się na co dzień. Wątków jest oczywiście mnóstwo - pozyskiwanie ciekawego materiału, mycie, krojenie szycie, internety, telefony, strona www, sklepy, zdjęcia, sesje, kurierzy, dodatki kaletnicze, targi...Trzeba także wielu spotkań by uszyć jedną torebkę. Staram się łączyć wątki ekologiczne (materiały i część dodatków, np. pasy samochodowe, pochodzą z odzysku) z kulturalnym życiem miasta nawiązując współpracę z przeróżnymi instytucjami (muzea, festiwale, fundacje, etc). Jest dynamicznie, wielowątkowo, bywa stresująco, gdy terminy gonią, ale zdecydowanie jest to mój świat.

KOKOworld: Co daje Ci siłę, co Cię nakręca? 

Magda: Kawa :) (śmiech) Mam w sobie taki wewnętrzny nomadyzm, potrzebę działania właśnie, ruchu, angażowania się w procesy.

Motywują mnie zrealizowane już projekty, czuję się odpowiedzialna za kontynuację rozpoczętych wątków, motywują mnie rzeczy, które widzę,że są do zrobienia, są w zasięgu, wiec staram się podejmować nowe wątki, rozwijać się. 

Inspirują mnie materiały z " pogranicza", dziwne struktury, odpady z potencjałem, końcówki serii, resztki i brzegi. Przerabianie takich materiałów w nowe formy, wzory motywuje mnie także z ekologicznego punktu widzenia, moja kropla, mała skala, ale jednak jakiś % materiału nie staje się śmieciem, wraca do życia w użytkowej i unikatowej postaci.

KOKOworld: Jaka jest Twoja największa pasja i jak się zaczęła? 

Magda: Upcycling był początkowo teoretycznym, ciekawym konceptem. Ale szybko wsiąknęłam w ten temat. Pojawił się szalony pomysł na stworzenie upcyclingowej marki. I różne wątki zaczęły się składać, zszywać w moje torebki. Studiowałam na humanistycznych kierunkach, trochę podróżowałam, szukałam swoich dróg i miejsca dla siebie, a wątek maszyny do szycia w mojej rodzinie ma długi rodowód. Pasją stało się tworzenie marki, tworzenie produktów, zabawa tematem. Moja pasja to także podróże, książki, taniec i joga.

KOKOworld: Co sprawiło, że właśnie spodnie Shaggy Baggy i sukienka Swing są Twoimi ulubionymi KOKOproduktami? 

Magda: Spodnie Shaggy Baggy za komfort, pełen luz, za wygodę. Bardzo często chodzę w nich do pracowni, jest mi wygodnie, kieszenie są duże, nawet nożyczki się mieszczą:) Kolorowe, batikowe dodatki nie pozwalają popaść w rutynę, ten drobny akcent, to małe okienko na świat, gdy dosłownie jestem zakopana w pracy.

A sukienka Swing- za kobiecość, ruch, dynamikę, ona po prostu tańczy (śmiech).

KOKOworld: Absolutne no-go w Twojej szafie? 

Magda: Nie lubię tkanin sztucznych, lepkich, nieoddychających. Żadnych ubrań okupionych cierpieniem zwierząt czy szytych bez poszanowania praw człowieka.

KOKOworld; Jeśli mogłabyś wysłać w eter wiadomość do wszystkich dziewczyn świata, co byś im powiedziała?

Magda: Podążajmy za swoimi marzeniami, wsłuchujmy się w siebie i nie bójmy się zmian!

Na zdjęciach Magda w bluzce Be My Valentine szarej, spodniach Shaggy Baggy i sukience Circle Conflower.


KOKOworld